• Wpisów: 12
  • Średnio co: 232 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 2 711 / 3027 dni
 
lenny
 
Czasem zastanawiam się czemu ludzie na ulicy dziwnie się na mnie patrzą.. czasem przeraża mnie spojrzenie rodziców.. dopiero po czasie zdaję sobie sprawę "aaa znów gadam do psa"..

Ale Lenny to nie jest zwykły pies.. dużo do niego mówię, a on słucha.. raz mniej raz więcej.. czasem zachowuje się jak rasowy nastolatek i na każde moje słowo reaguje krzykiem i nie zgadza się z tym co mówię.. oj tak.. lubi się stawiać i pokazywać swój punkt widzenia..
Może dlatego że dużo do niego mówię wie co znaczy "idziemy do łazienki" czy "chodź do kuchni" - mimo że kuchnia jest zaraz za łazienką zawsze bezbłędnie wybiera pomieszczenie i jest tam przede mną.
Rodzice uwierzyli mi że on rozumie co do niego mówię dopiero kiedy zobaczyli reakcje Lennego kiedy powiedziałam "Mamo idę kąpać Lennego" - pies momentalnie się ulotnił, nie chciał przyjść i nie chciał iść ze mną do domu.. Bo Lenny nie znosi się kąpać - w rzece jak najbardziej, ale w wannie? do wanny to on może zaglądać, ba może nawet tam się wpakować kiedy ja się kąpie, ale sam? no jak to tak.. no jak można samemu się kąpać? to takie nudne.. trzeba stać, leją na ciebie jakieś śmierdzące pieniące się świństwo a potem jesteś cały mokry i nie możesz biegać po domu tylko musisz siedzieć i buchają na ciebie takim ciepłym powietrzem i CZESZĄ, oj tak bezczelnie czeszą kiedy ty chcesz się bawić.. no zgroza..
Czasem rzucę sobie w powietrze, że chciałabym się przejść - Lenny już czeka pod drzwiami, czasem nieopatrznie powiem że Lenny pewnie zaraz będzie sikał - no i mamy plamę w domu.. bo Lenny sika jeśli mu się przypomni że chce sikać - wychodząc na spacer trzeba mu przypominać, że teraz trzeba zrobić siusiu, później grzecznie zapytać czy nie chciał by jeszcze kupki? piesek patrzy, myśli, przetwarza i rzeczywiście! przypomina sobie że jeszcze to mu się chce..
Najgorzej jest kiedy powiem że gdzieś jadę albo jechałam albo pojadę - Lenny nie rozróżnia jeszcze czasów.. niestety.. po słowie "jadę/pojadę/jechałam" pies nie odstępuje mnie na krok.. no bo przecież JEDZIEMY!! taa samochód to to co pudle lubią najbardziej, a jeszcze fajniej jak jedziemy sami - wtedy całe przednie siedzenie dla niego..
Czasem się zastanawiam jakim opiekunem jest człowiek który nie rozmawia ze swoim psem.. bo skoro tyle osób patrzy na mnie jak na idiotkę kiedy mówię do psa "idziemy nad rzekę" albo "no oddaj mi piłkę to ci rzucę, jak nie oddasz to nie będę się z tobą bawić" czy chociaż "nie bój się pieska" albo "nie wolno skakać na panią".. to wychodzi na to że wielu opiekunów używa tylko kilku poleceń w kontaktach z psem i na tym kończy się kontakt..
Ogólnie rzecz biorąc, nie przeszkadzają mi spojrzenia, bo wiem że ja nie muszę uczyć psa konkretnych poleceń - mój pies reaguje na "siad" "usiądź sobie" "siadaj na dupie i się nie ruszaj" (to przy okazji jest siad i zostań :P )
Nie wiem tylko dlaczego nie rozumie że w domu się nie sika.. jedyny problem który jest dla mnie nie do przeskoczenia.. On pięknie sygnalizuje w ciągu dnia.. wieczorem nie chce mu się wychodzić, więc robi coś, wstaje odchodzi kilka kroków dalej i leje.. nagradzanie za robienie na dworze nic nie daje.. karcić jeszcze nie próbowałam, za bardzo nie podoba mi się pomysł karcenie za załatwianie potrzeba fizjologicznych - wszak nie chodzi o to żeby pies PRZY MNIE nie sikał, ale żeby nie sikał w domu.. na razie czeka mnie kolejny raz przewertowanie for internetowych.. cóż.. może znajdę coś..
Żeby było jasne.. pies wychodzi na spacer co 2-3h.. ale bez trudu wytrzymuje 6 - o dziwo kiedy jestem w pracy Lenny nie zostawia już niespodzianek, a kiedy jestem w domu leje gdzie popadnie.. mimo że wystarczyło by pokazać tak jak zawsze - podejść do drzwi i usiąść.. albo chociaż na mnie spojrzeć - nie robi nic.. wstaje idzie w kąt pokoju i leje..
Za robienie na dworze dostaje smaki i pochwały.. z załatwiania się w domu nie robię afer, chyba że widzę że leje, wtedy mówię "fe" Lenny momentalnie przestaje sikać, po czym wynoszę go na dwór i tam kończy i dostaje smaka..
coś czuje że długa droga przed nami...

Nie możesz dodać komentarza.